"Wizyta u lekarza zaowocowała kolejnym tygodniem zwolnienia i skierowaniem do innego doktóra....
Dzisiaj służba zdrowia rozwaliła mnie na łopatki, w związku z tym, że pan doktór (ja wiem, że to nie tak się pisze/mówi) jutro nie mógł mnie przyjąć przyszłam dzisiaj na tak zwany krzywy ryj. W rejestracji zakomunikowałam pani 'przemiłej' kobiecie, iż dochtor mię przyjmie i kartę trza zanieść na górę.
Czekałam na przeniesienie karty z odległości jednego piętra ponad pół godziny:) ale udało się .... Pani ma długie dojście, ale za to jakie efektowne :P
Ciekawa jestem jak długo będę czekała na wizytę u neurologa :) hehehe mam nadzieję, że nie zejdę do tego czasu :P"
zosia szczerba: z pamiętnika młodej kuracjuszki .. dzień IV ..:
Re: Dla dr. olina i innych antysemitow
38 min temu




